Mój brat ostatnio spojrzał na mnie z politowaniem i stwierdził, że muszę wkońcu zacząć używać jakiegoś czytnika RSS, bo mu się żal robi, jak widzi jak co jakis czas otwieram różne strony (tak, tak, właśnie tak marnowałem czas :)). Pomyślałem na początku o Liferea, ale następną myślą było „Na pewno w Emacsie da się to robić, a skoro się da to po co mam instalować kolejny program?”. No i tak wpadłem na newsticker.el. Miałem mały problem z konfiguracją, ale już działa wszystko tak jak powinno.
Właściwie, żeby zacząć używać samego newstickera wystarczy odpowiednio świeża wersja Emacsa (>=22). Żeby uruchomić go wystarczy
M-x newsticker-show-news
a żeby dodać jakiś nowy kanał
M-x newsticker-add-url
Niestety. Jest mały szkopuł. W kanałach RSS znajduję się zwykle kod html, który w standardowej konfiguracji jest wyświetlany jako zwykły tekst. Żeby temu zaradzić potrzebujemy zainstalować w3m.el, który będzie ten html interpretował. Dla wersji Emacs 23 (taką mam ja) musimy zainstalować w3m.el w wersji rozwojowej, bo stabilna nie chce działać:
sudo apt-get install w3m-el-snapshot
Stabilna wersja jest bez dopisku snapshot. Następnie musimy skonfigurować newsticker, żeby korzystał z w3m. Żeby to zrobić konfigurujemy go przez
M-x customize-group
wpisujemy newsticker-reader i szukamy odpowiedniej opcji. Niestety początkowy plan, żeby nie instalować nic nowego wziął w łeb, ale przynajmniej nie muszę odpalać nic nowego… to jakiś plus.


grzesio
Sierpień 10, 2010 at 08:21
RSS to nierozwijana technologia, tam gdzie to możliwe subskrybuję za pomocą Atoma
Łukasz Klich
Sierpień 10, 2010 at 09:39
Newsticker Atoma też łyka, więc nie widzę problemu
Grzegorz
Sierpień 10, 2010 at 14:18
Akurat RSS (i inne formaty infokanałów) są wynalazkiem XX, a nie XXI wieku.
Łukasz Klich
Sierpień 10, 2010 at 14:23
Mea culpa, przez parcie na ,,papier” chciałem jak najbardziej krzykliwy tytuł.