Kiedy jakiś czas temu instalowałem polski remiks Lubuntu spodobał mi się tak bardzo, że postanowiłem sprawdzić co nowego znajdę w następnej wersji projektu. Zacznę od stwierdzenia, że rewolucji nie ma, ale to chyba dobrze, bo wydanie 10.04 mnie się podoba. Większość programów instalowanych domyślnie jest ta sama, oczywiście zmieniają się wersje.
Instalacja
Niczym nie jesteśmy zaskakiwaniu. Przez proces instalacji przeprowadza jak poprzednio ubiquity, jednak tym razem wyświetlana jest już prezentacja specjalnie przygotowana na potrzeby Lubuntu. Parę slajdów zamieszczam poniżej, ale to nie wszystkie.
Wygląd
Inna tapeta i inny motyw, ale całość dalej utrzymana w kolorach niebieskich. Zmieniono również przycisk menu. Sami zobaczcie. WIęcej zmian nie widzę.
Nowe programy
Pojawił się xpad, czyli program do tworzenia notatek na żółtych karteczkach. Osobiście nie korzystam z tego typu programów, więc ciężko mi porównać to do gnote czy tomboya, bo ich po prostu nie znam. Najważniejsze, że mogłem zmienić tło pojedyńczej notki na różowe ;) Wraz z pierwszym uruchomieniem wyświetlana jest pomoc, która mówi o tym, że (oprócz zmiany koloru) można notki przesuwać, rozszerzać, a większość funkcji dostępna jest po kliknięciu prawego klawisza
Pojawił się również nowy manager zadań, który wygląda bardzo podobnie do tego co mogliśmy zastać w 10.04. W porównaniu do starego, który był zapożyczony z xfce, jest odrobinę lżejszy i co bardziej mnie odpowiada pokazuję zużycie ramu nie procentowo, a jako liczbę bezwzględną. Jeśli chodzi o funkcjonalność to ustępuję odrobinę wersji z xfce. Brakuję mu chociażby przycisku odpalającego terminal czy wyświetlania zamiast nazwy procesu pełnej ścieżki. Poza tym pasek wyświetlający łączne obciążenie procesora wydaję się zepsuty, ale przypuszczam, że do czasu stabilnego wydania zostanie to naprawione (zgłosiłem błąd oczywiście). Wszelkie porównania dotyczą obecnej wersji xfce4-taskmanagera, który od wydania 10.04 odrobinę ewoluował, co możecie zobaczyć poniżej (z lewej xfce4-taskmanager, z prawej lxtask)
Dodano również parę małych gier typu pasjans czy saper, wszystkie oczywiście w wersjach pingwinich. Niestety ich ikony i nazwy w menu mówią niewiele. Ikony po prostu nie ma, a nazwy bywają mylące… Penguine Golf na przykład to jakiś pasjans.
Wymieniono także program służący do oglądania plików pdf. Zamiast ePDFView obecnie instalowany jest znany z Ubuntu Evince.
Reszta zmian
Reszta zmian nie jest już tak dostrzegalna. Twórcy na wiki ogłaszają, że Lubuntu jest wolne od HALa, po czym zaraz potem dodają, że jednak HAL jeszcze jest potrzebny do programu nagrywającego płyty. Dodano również obsługę nowych apletów (indicator applets) od canonical, ale ze względu na ram oraz duża liczbę zależności domyślnie nie są one włączone.


EuGene
Sierpień 26, 2010 at 08:31
Czyli: „zróbmy update softu i nadajmy nowy numer”. A możesz sprawdzić jak wygląda to nieszczęsne kopiowanie na pulpit? Czy coś się w tej kwestii poprawiło?
Łukasz Klich
Sierpień 26, 2010 at 09:11
Nic się nie zmieniło, przeciągnięcie pliku na obszar pulpitu go nie kopiuje, czyli drag’n'drop nie działa, ale już kopiuj wklej z menu czy skrótem klawiszowym działa. Również przeniesienie go na folder pulpitu kopiuje. Może napisz do autora pcmanfm, żeby zajął się tym :)
EuGene
Sierpień 26, 2010 at 14:45
Tak chyba będę musiał zrobić. Może to coś da…
Łukasz Klich
Sierpień 26, 2010 at 16:45
No przynajmniej będziesz wiedzial czy to celowo tak ma działać czy po prostu nie doszedł do tego
xendo
Wrzesień 3, 2010 at 00:31
Pisanie do autora to chyba nie najlepszy pomysł. Polecałbym najpierw https://wiki.ubuntu.com/Lubuntu/ReportingBugs a potem listę dyskusyjną dev pcmanfm https://lists.sourceforge.net/lists/listinfo/pcmanfm-develop
Łukasz Klich
Wrzesień 3, 2010 at 00:37
No oczywiście masz rację. Pisząc to miałem na myśli zadanie pytania w miejscu odpowiednim, w sensie oficjalna strona programu, oficjalna lista dyskusyjna czy coś takiego, a nie od razu bezpośrednią korespondencję