Info o tym znalazłem na heise-online. W trakcie wyświetlania strony chromium dzieli ją na osobne warstwy dla tekstu, grafiki, multimediów. Zawartość w postaci np. tekstu jest przetwarzana przez CPU, a te warstwy którę mogą na tym skorzystać zostają przekazane do GPU. Dzieję się to za pośrednictwem GPU Process, który wykorzystuję Direct3D i to co tygryski lubią najbardziej, czyli OpenGL. Poszedłem dalej do źródła, które potwierdziło moje przypuszczenia, że działa to na linuksie. Żeby zobaczyć co to daję i jak to ma wyglądać otwórzcie najpierw ten adres i wybierzcie, którąś z animacji. Następnie włączcie przeglądarke jeszcze raz tym razem z opcją
chromium-browser --enable-accelerated-compositing
i otwórzcie jeszcze raz tą samą animację. Jest różnica. Niestety u mnie działa to bardzo niestabilnie i standardowo narazie nie będę włączał tej opcji. Dodam, że wymagany jest świeży build chrome/chromium 7.
Chociaż nie działa zupełnie u mnie jeszcze –enable-gpu-rendering to cieszy mnie, że coraz więcej rzeczy nie pozwoli nudzić się mojej karcie graficznej i tak trzymać


Michał
Sierpień 30, 2010 at 11:36
Holy crap, w Fedorze śpią z paczkami Chromium. Nie moge testować tego.
Łukasz Klich
Sierpień 30, 2010 at 12:18
Zawsze możesz potestować na Ubuntu, chociaż nie wiem czy warto, bo działa to średnio ;)
Jacek
Sierpień 30, 2010 at 22:54
u mnie jakoś nie widać różnicy (albo jest minimalna)
Łukasz Klich
Sierpień 30, 2010 at 23:23
Tzn. działa u Ciebie na obu animacja 3d? Czy na obu wersjach animacja 2d? U mnie poster circle wyglada bez tej opcji jak animacja 2d, a z ta opcją wygląda tak jak na załączonym screenie, czyli jak 3d.